A wiec ruszamy - oto opis mego koleczka:)
piatek 28 IV (Debica-Krakow-Bialystok)
Wyruszam "przemyslaninem" z Debicy do Krakowa. Jedzie tylko 6 B, co wprawia
mnie w zdumienie - rok temu bylo chyba conajmniej 8 B. Juz w Debicy dosc sporo
osob, po 4-5 w przedziale. W Krakowie Plaszowie wysiadam i przesiadam sie w w
"Wigry". Kolejnie nie(mile) zaskoczenie - 3B + 1A + wagon rowerowy. Na glownym
dzikie tlumy i zapelnienie - full w przedzialach plus korytarze. Mija nas
"przemyslanin", widze masy nakorytarzach. Ruszamy. W Miechowie sensacja. Jakis
gostek pakuje w przedsionek mojego wagonu najprawdziwsza trumne (!!). W dwoch
czesciach. Powodujac wesolosc jadacych studentow. Konduktor chodzi i sprawdza
bilety, wszyscy sie dopytuja czy to naprawde trumna.
Kielce - na wyswietlaczu "Wetllina" do Zagorza +60. Mijamy ja - full pelna.
Skarzysko - pospiech do Jeleniej. Dosc pelny. Radom - Nosal do Zakopca,
zapelnienie - 200 %, biegaja ludzie szukajac miejsca. Warszawa Wschodnia -
maja dolaczac do nas wagony z Pogorii, ale chyba nic takiego sie nie dzieje.
sobota -29 IV - Bialystok-Tczew-Chojnice-Koscierzyna-Gdynia-Kudowa Zdroj
W Bialymstoku jestesmy +30, oczywiscie "Rybak" czekal. W naszym
skladzie(wigier) widze, ze podczepiono wagony z relacji Szczecin - Bialystok.
A gdzie sa te z Pogorii (???). Zapelnienie 100 %, ganiam od wagonu do wagonu
szukajac miejsca. Jest. I mniej wiecej z takim zapelnieniem jedziemy caly
czas. W Gizycku wysiadaja tlumy, ktore przesiadaly sie z Wigier. Zapelnienie
caly czas sie utrzymuje. W Olsztynie mijamy "Mazury" z Warszawy, zapelnienie
ponad 200 %, oczywiscie opoxnienie a w skladzie nawet bipa de lux (!!!). W
Tczewie wysiadam. Ide cos zjesc. Bardzo przyzwoity bar dworcowy i tani. Biore
podwojne
frytki i zurek. Sklad do Chojnic to niestety stare, paskudne bipy.
Pada deszcz i nic za bardzo nie widze. Zapelniene - znowu duze. Dojezdzamy.
Odszukuje szynobus do Koscierzyny. Straaasznie nie wygodny ale za to trasa -
cud! Wszystkim polecam. Po drodze lapiemy opoxnienie, ale w Koscierzynie dwa
pesobusy czekaja do Gdyni, nawet nadrabiamy 20 minut. Trasa tez swietna,
szkoda tylko ze caly czas pada. I frekwencja tez niezla. Widac da sie utrzymac
piekne trasy i jeszcze zeby ludzie nimi jexdzili. Niestety, na Dolnym Slasku
sie nie da.
Gdynia - o 19.46 mam pospiecha do Kudowy. Lokuje sie w pierwszym wagonie i ide
spac. Sklad - 15 wagonow (!!) super pomysl - Gdynia-Jelenia/Szklarska/Klodzko/
Kudowa. Z tylu - czesc do Jeleniej/Szklarskiej, chyba znacznie bardziej
zapelniona niz nasza do Kudowy/Klodzka.
Niedziela - 30 IV (Kudowa Zdroj - Wroclaw-Laskowice Pomorskie)
Nad ranem we Wroclawiu wsiada bardzo duzo ludzi z jadacych Karkonoszy - koniec
snu:/ Jedziemy w 5 osob w przedziale. Od Klodzka do Kudowy - trasa sensacyjnie
piekna. Juz zapomnialem jak bardzo. Naprawde, chyba najpiekniejsza w Polsce.
Niestety, los pociagow jest na na niej juz przessdzony i czas policzony:/ Pada
deszcz, nawet deszcz ze sniegiem. W moim wagonie jedzie grupka sympatycznej
mlodziezy z Lodzi. Cieszy, ze nie wybrali Bieszczad czy Zakopanego:) Z Kudowej
wybralem sie do Nachodu. Ruch spory. Wracam do Klodzka PKS-em a stamtad
pospiechem z Pragi do Wroclawia - pustki. Do Laskowic nie jade pospiechem
Wroclaw-Gdynia, a czekam na Kudowa-Gdynia:) Lokuje sie a w moim wagonie razem
ze mna jada doslownie 3 osoby.
Poniedzialek -1 V (Laskowice-Grudziadz-Torun Miasto-Grudziadz-Malbork-Slupsk-
Koszalin-Kolobrzeg-Katowice)
Trasa do Grudziadza - fajna, zwlaszcza wjazd przez most na Wisle. Od
Grudziadza do Torunia - bipy:/ Trasa - malo ciekawa. Z powrotem - bipy de
luxe. Za to od Grudziadza do Malborka szynobus. Linia piekna, na pewno jedna z
najpiekniejszych w Polsce. Pagorki, lasy, duzo wody. Super:) w Malborku lapie
Rybaka. Zapelnienie srednie - moze 50 %. Dojezdzam do Slupska. Mam jechac do
Szczecinka ale widzaac kolejne bipy -rzygac mi sie chce. Zmiana planow
Osobowym do Koszalina a stamtad osobowym do Kolobrzegu. Trasa z Koszalina do
Kolobrzegu - super. Zwlaszcza kiedy mijalismy farme wiatrowa i przed samym
Kolobrzegiem jechalismy przez podmokly las. Kolobrzeg - strasznie brzydki:/
Bloki, drozyzna i nic wiecej. Wsiadam w pospiech do Katowic - oczywiscie
pierwszy wagon i zaraz za konduktorami:) Pamietam Pile, Poznania juz nie,
ocknalem sie w Ostrowie Wlkp o 2 nadranem. I ide spac nadal:) Ranek w Bytomiu
- jak co rano toaleta, mycie wlosow, zmiana bielizny. Z zadowoleniem
stwierdzam ze jest cieplutko w przedziale i wlosy szybko schna.
Wtorek 2 V Katowice-Tarnow-Sanok-Warszawa Wsch.
Z Katowic jade "Morcinkiem" wysiadam w Tarnowie aby zjesc obiad w super
restauracji dworcowej secesja. Po godzince jada Bieszczady. Lokuje sie w
wagonie rowerowym:) W Rzeszowie zmiana kierunku, trasa do Jasla bardzo ladna.
W Jasle znow zmiana kierunku i pol godziny postoju. Za zdziwieniem stwierdzam,
ze stacyjka jest ladna, mala, zadbana z fajnym i tanim barem dworcowym:)
Ruszamy - ekstremalnie wolno. Cos ala Wroclaw-Jelenia. Sanok - znowu sliczna
stacyjka z piekna elewacja Fajna pizzeria, polecam:) Czekam na pociag
kursujacy raz w roku - Zagorz-Jaslo-Rzeszow-SWR-Lublin-Warszawa Zach. Jedzie
az 4 B + 1 A. Moja B - stara, nie grzeje. W Rzeszowie doczepiaja wagony.
Szukam, takiego co grzeje. Jest. Znowu ide spac.
Sroda 3 V
Jestesmy jakas prawie godzine do tylu, niestety Olenka pojechala wiec zegnaj
Jelenia i Szklarska. Jade Kopernikiem do Torunia. Dwie godzinki - jem pyszne
nalesniki, tani kebab. Torun jest super:) Piekna starowka, super bulwarki:) I
tanio!
Jade osobowym do Inowroclawia, dalej osobowym do Poznania i Wroclawia.
Wracam Przemyslem o 22. Zapelnienie spore, zwlaszcza ze do Przemysla tylko 3 B
(!!). To by bylo tyle. Gdy troche odpoczne, jeszcze cos napisze
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/