PIZZA.OLAWA.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 5, 2010, 11:43 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 5 posts ] 
Author Message
PostPosted: 2005-06-06 11:51:25
Online
Registered User

Joined: 2005-06-06 11:51:25
Witam!
Po dluzszym czasie i strasznym zastanawianiu sie co i jak, postanowilem
wrzucic na grupe relacje z naszej wyprawy po Pomorzu.
Osoby wystepujace to: Ja, kolega Marek i kolega Radek (mam nadzieje, ze
sie dopisza, bo czytaja i czasem cos napisza :) ).
No wiec, trasa ktora pokonalismy obejmowala odcinek od Szczecina do
Jastarni z koncowa petelka (Karwia - Jastarnia - Karwia). Zrobionych
zostalo 597 km. Dzienne dystanse oscylowaly pomiedzy 47 a 120 km.
Wszystko zalezalo od pogody, ktora w tygodniu wyjazdu byla wyjatkowo
podla i dawala w kosc. Minimalnie bylo 5 stopni w dzien, zacinajacy
deszcz, mocny wiatr od strony morza. Przeblyskiwalo czasem sloneczko,
ale i tak zimny wiatr redukowal przyjemnosc z jazdy skutecznie. Tak
niestety do samego konca, poza ostatnim dniem (Karwia - Jastarnia -
Karwia) kiedy pieknie grzalo i cieply wiaterek, ale tym razem w twarz
(ze wschodu na zachod ;-) dlatego do Helu nie dojechalismy).
Na szczescie jechalismy z zachodu na wschod, co dawalo nam przez
wiekszosc wyjazdu wiatr w plecy na odcinkach mocno szosowych. Rowery z
sakwami, wiec niczym zaglowki fordewindem zasuwalismy.
No ale do rzeczy ;-) Relacja byla pisana czesciowo "na miejscu" jak
pozwalal czas i humor :) Relacje pisal Marek, ja swoje teraz na bierzaco
pododaje. Jest chaos i takie luxne zapiski. Ale moze przebrniecie...Aha,
jest track z GPSa, jak by co, prosze dawac znac, czy ktos chce :)
Dzien I (sobota)
Pogoda: w miare dobra temp. okolo 15-20, pod koniec dnia pogorszenie.
Dystans: 100km
Trasa przebyta:
Warszawa-Szczecin
Dabie-Rurzyce-Waroslawie-Nadrzecze-Modrzewie-Widzensko-Przybierno-
Ostromice-Parowkowo-Dobropole-Rekowo-Kamien-Wyspa Choszczowska.
6.25 wyjazd z Warszawy przyjazd Szczecin Dabie 12.00
Na poczatku Marek jeszcze przed wejsciem na dworzec Centralny w
Warszawie wykonuje glebe. Pierwsza z dwoch :) Nie zauwazyl schodow,
rozgladajac sie za Radkiem... no coz, zdarza sie najlepszym.
Lokujemy sie na koncu skladu, pociag pusty, rowerki bez najmniejszego
problemu zapakowane do przedsionka. W Poznaniu pociag nam robi "switcha"
i juz jestesmy na poczatku skladu i wracmy do Warszawy ;-)
W miedzy czasie improwizujemy serwis rowerowy, zmieniamy detki, latamy,
dokrecamy co trzeba dokrecic i w spokoju podazamy do Szczecina.
Wyjatkowo sympatyczni konduktorzy/konduktorki, uprzejmi panowie
techniczni PKP (mimo problemow z naszym wagonem nie marudzili, ze stoja
rowery w przedsionku - przeszli sobie pod wagonem!)
Po dotarciu do Szczecina, wciagamy pizze 1.5 km od dworca. Wyjazd na
trase dopiero o 13:00.
Do rzeki Iny w miare ok, szosa i teren, ale zalana byla trasa do mostku,
ktory na mapie wypadal ok, a wrzeczywistosci na srodku bagna ;-).
Przeprawa przez barierki na autostradzie ze wzgledu na brak innego mostu
ma rzece. Nie ma to jak wyladowac na lewym pasie autostrady, z ciezkim
od sakw rowerem. Ale wyjscia nie bylo - nadrabiac wiele kilometrow nie
mielismy czasu.
Za Modrzewiami fajny parking lesny i pierwszy popas. (pozycja N53 37
287, E14 45 166) nowo wybudowany dojazd do niego po mialkim piasku
niestety. Tutaj posilek w postaci plynnych weglowodanow (browarek) i w
droge dalej przez Puszcze Goleniowska.
Lecimy przez puszcze, zupelnie bez mapy papierowej, jedynie na
wlasnorecznie przeniesionych do GPSa mapach topo 1:50000. Daje rade to
wszystko. Niestety, troszke sie przeliczylismy z jakoscia drogi i
potem zaczelo sie robic cienko z czasem, uciekamy z lasu na trase E65,
aby dojechac normalnie do Kamienia Pomorskiego. Troszke jestesmy
zmeczeni (w Puszczy piach i psujaca sie powoli pogoda odbiera ochote do
jazdy). Generalnie, Puszcza Goleniowska to bardzo piekny kawal lasu,
swietna do jazdy i malownicza.
Dojezdzamy do kwatery na Wyspie Choszczowskiej. W srodku zimno, przed
sezonem nie grzeja, zaczyna kropic deszcz. Wlewamy w siebie ku
zdrowotnosci i na rozgrzewke zoladkowa, cos jemy i w kimono.
ale za to piekny widok na panorame Kamienia wprost z tarasu.
Bardzo sympatyczna wlascicielka i ladne gospodarstwo agroturystyczne.
Dzien II (niedziela)
Pogoda: zdecydowanie zla, nieustajacy deszcz i temp. ponizej 10
Dystans: 40km :(
Kamien-Trzebieszewo-Lukecin-Pobierowo-Pustkowo-Trzesacz-Rewal
Wyjazd z Kamienia (Wyspa Choszczowska). Sniadanie pod sklepem
spozywczym, daktyle, pumpernikiel, wczesniej jajecznica z 100% pure
wiejskie jajka ;-)
Wycieczka sentymentalna - przez rodzinna miejscowosc kolegi Radka, gdzie
   zatrzymujemy sie na przystanku autobusowym
i rozgrzewamy sie gorzka zoladkowa, desz pada, czasami nieznosnie leje,
zimno sie robi coraz bardziej, my mokrzy... no lipa. Robimy zdjecia i w
droge do Lukecina i dalej nad morzem przez Pobierowo,
Trzesacz do Rewala. Tutaj nocleg. Pogoda totalnie do dupy, zrobione
okolo 40km (tak po prawdzie, 45). Rowery oblepione blotem, piachem i
wogole strasznie zasyfione. Napedy trzeszcza, Finish Line zielony ratuje
sytuacje ;-)
Wszytko mamy mokre. Kwatera na szczescie ogrzewana i goraca woda pod
prysznicem. Pierwszy raz moczymy kolka w morzu tego dnia :) Wieczorem -
aby zdrowi wszyscy byli - zoladkowa ;-)
Dzien III (poniedzialek)
Pogoda: lepsza, ale nadal zimno, wiatr w plecy plus zmienne
zachmurzenie. Temperatura oscyluje od 14 do ok. 18 C w sloneczku.
Dystans: 120km
Rewal-Niechorze-Trzebiatow-Kolobrzeg-Ustronie Morskie-Koszalin
Wyjazd z Rewala w kierunku Pogorzelicy za Niechorzem wymuszony objazd ze
wzgledu na poligon wojskowy, nigdzie zreszta nie oznaczony. Sytuacja
bedzie sie powtarzac jeszcze kilka razy, za co jestesmy niezmiernie
wdzieczni autorom map i przewodnikow (chyba, ze nasze prawo nie pozwala
publikowac takich informacji, ale czemu do cholery ciezkiej znaczy sie
szlaki dokladnie wypadajace przez srodek poligonu?!?). Tracimy na
objexdzie ok. 20km albo lepiej. Pozniej Trzebiatow, Kolobrzeg (obiad).
Wyjazd z Kolobrzegu piekna sciezka nad mozem do Ustronia. Sciezka
rewelacyjna! Jeszcze te zakazy poruszania sie pieszych i psow, a obok
znak sciezki rowerowej! Re-we-la. Dalej - do Koszalina. Po drodze mijamy
opuszczona baze wojsk lotniczych w Kolobrzegu - robi cholerstwo wrazenie.
Ponad 110 km niezle tempo, rzadko schodzimy ponizej 30km/h, wiatr w
plecy. Spimy u Radka znajomych w Koszalinie, zimno, ubrania
nie poschly po zrobionym praniu :(. Jak sie pozniej okazalo uzyty plyn
do plukania spowodowal jakies uczulenie u nas, ledwo jedziemy, klucie w
plecy, rece i nogi odbiera chec jazdy :(
Pomysl z noclegiem w Koszalinie nie byl najlepszy odbilsmy od morza,
co zaowocowalo tym iz nastepnego dnia musielismy znowu nad nie wracac.
Gdyby nie, to prawdopodobnie dojechalibysmy tego dnia do Darlowka.
Wieczorkiem piwko lekkie, jakas zakaska i wreszcie dostep do netu (hehe,
uzaleznienie) ;-)
Dzien IV (wtorek)
Pogoda: fatalna, deszcz, zimno okolo 5 stopni, silny wiatr.
Dystans: 50km
Koszalin-Skibno-Dabki-Darlowo-Darlowek
Wyjezdzamy w deszcz zawijamy jeszcze do serwisu gdzie prosimy o drobne
regulacje, wykonuja nam je nieodplatnie (pozdrowienia dla tego sklepu w
Koszalinie!) i ruszamy dalej.
Powrot nad morze przez Skibno (do ktorego odbijamy zeby sprobowac jechac
pociagiem, pogoda jest na tyle nieznosna, a my zdazylismy sie przemoczyc
juz przy wyjexdzie z Koszalina).
Kawalek dalej, rozgrzewka zoladkowa 200ml, wciaz zimno jak cholera. Przy
zjazdach kostniejemy, wszystko przewiewa. Dalej jedziemy przez
Dabki, Darlowo, nocujemy w Darlowku. Plan dojazdu do Ustki nie wykonany :(
W Darlowku pogoda odpuszcza, pojawia sie slonce, bardzo sympatyczna
kwatere znajdujemy, wlasciciel jest niezwykle zyczliwy (rzadko sie to
zdarza).
Pizza w knajpie w Darlowku przy moscie poprawia calkiem humory, dobijamy
sie wieczorem poloweczka czystej ;)
Rano spotykamy motocykliste, nocowal na tej samej kwaterze. Sympatyczny
policjant, rozmawiamy o sprzecie, smarowaniu lancucha itp. tech-talk ;)
Dzien V (sroda)
Pogoda: przyzwoita. Slonce, chlodno, lekki wietrzyk.
Dystans: 80 km
Darlowek-Jaroslawiec-Ustka-Smoldzino.
Wyjazd z Darlowka w kierunku Jaroslawca. Przebijamy sie prze las i
wydmy, kawal fajnej terenowej jazdy. Nadmorski wal jest w przebudowie w
przyszlosci szansa na niezly szybki szlak rowerowy.
Dalej las i jeszcze raz las. Konieczna przeprawa prze rzeke laczaca
jezioro z morzem po piasku. Jedziemy wciaz czerwonym szlakiem, czasami z
niego zjezdzamy, ale ogolnie udaje sie nam w niego trafiac ;-)
W Jaroslawcu trzeba odbic od morza ze wzgledu na poligon (znowu!),
robimy zdjecia ostremu strzelaniu z rakiet ziemia-powietrze, poligon
ciagnie sie az za jezioro Wicko.
Docieramy do Ustki, okolo 12:30 obiad i w droge dalej. Plan byl dojechac
do Leby ale pogoda zaczela straszyc i sie chyba odwodnilismy, strasznie
opadlismy z sil. Wyjatkowo malo wypilismy wody, po obiedzie tez zamiast
odpoczac, od razu w droge - to nas wykonczylo, dodatkowo poranna ostra
jazda po terenie (bagno, piach, las, podjazdy, wydmy itp.)
Oprocz tego stwierdzamy, ze nie da sie tak prosto z Ustki do Leby
dojechac, braknie nam mapy w GPSie (nie zrobilismy jednego arkusza),
wiec humory leca na leb na szyje, kluczymy po wsiach asfaltami :(
Nocujemy w jakims zajezdzie w Smoldzinie. Ostatnia mozliwosc noclegu
przed Leba tak naprawde, drogo 60 plz, ale ze sniadaniem. W osrodku
jestesmy sami, okazuje sie, ze to jakis ludowy osrodek, mnostwo rzexb,
rekodziela, osobliwie to wyglada wszystko. Wieczorkiem pijemy flaszke i
spimy dobrze, 12 godzin. Zaletami noclegu na odludziu bylo niewatpliwie
krolewskie sniadanie, z domowymi wedlinami, miodem, jajecznica, swiezym
pieczywem i wszystkim co do posilenia sie przed jazda konieczne :) Poza
tym, w koncu mamy intensywnie grzejacy piecyk, pierzemy, suszymy itp.
Humory dopisuja.
Dzien VI (czwartek)
... wiecej »





Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-06-06 13:47:25
Online
Registered User

Joined: 2005-06-06 13:47:25
in article d81676$8t...@bongos.pseinfo.pl, Tomek Glowacki wrote on 06-06-05
11:51:
> Jakies pytania? :)

Polmos Lublin was sponsorowal? ;-)
--
DK






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-06-06 14:27:41
Online
Registered User

Joined: 2005-06-06 14:27:41
Darek Kolecki wrote:
> Polmos Lublin was sponsorowal? ;-)

W zasadzie nie, ale zycie nam w ten mroz ratowal ;-)
Pozdro,
Tomek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-06-06 20:46:13
Online
Registered User

Joined: 2005-06-06 20:46:13
Tomek Glowacki wrote:
> ufff..... przepraszam za chaos w relacji, ale takie nieskladne najlepsze
> :) Jakies pytania? :)

Pare zdjeciowek z komentarzami tutaj: http://tinyurl.com/dwluo
Im dalej w galerii, tym wiekszy chaos w zdjeciach (brak czasu rzadzi).
Pozdrawiam,
Tomek






Top
 Profile
 
PostPosted: 2005-06-07 14:31:39
Online
Registered User

Joined: 2005-06-07 14:31:39
"Tomek Glowacki" napisal:
> jest track z GPSa, jak by co, prosze dawac znac, czy ktos chce :)

Chetnie obejrze slad z placu boju - zwlaszcza interesuje mnie odcinek od
Kolobrzegu na wschod...
--
   Bogdan
53.659956 N
17.347842 E






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 5 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: jerzu,peterphk,Marc!nKo, prezenty and 1 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie